wtorek, 11 maja 2010

kwiat gruszy (tak sądzę;-))


Chłodno, pochmurno, mokro, gdzieś w najdzikszym zakątku, tam, gdzie diabeł mówi dobranoc, rosną sobie jabłonie i grusze. W pochmurny dzień miejsce to ma o wiele mniej uroku. Kiedy zaś słońce swym dobrodziejstwem ozdobi ponurą dolinę, z nieprzystępnego krajobrazu wyłania się idylla, o której pisali już staropolscy pisarze...
Póki co, same kwiaty, ale jak tylko zapnę następnym razem szeroki, może będzie coś ciekawszego.
Plusem pochmurnego dnia było dobre światło, bo przecież ONO dyktuje warunki.

wtorek, 20 kwietnia 2010

i c.d.



Na "Twoją*" sugestię krótki komentarz...;-)
Kwiaty..wydawać by się mogło, że temat wyczerpany na wszystkie sposoby. Jednak coś mnie do nich wciąż przyciąga. Może ta niepowtarzalność, piękno i symbol przemijania. Dlatego bardzo się spieszę, aby zdążyć, zanim przekwitną. Tak naprawdę biegłam dzisiaj do magnolii, ale okazało się, że remont na Wzgórzu Wawelskim w tym roku zamknął mi do nich drogę. Już chciałam obejść kraty, ale krótkie śledztwo;-) wykazało, że obiekt jest monitorowany i czekałyby mnie kłopoty, cóż..trzeba szukać dalej...

poniedziałek, 19 kwietnia 2010

czwartek, 8 kwietnia 2010

środa, 7 kwietnia 2010

sobota, 3 kwietnia 2010

wtorek, 30 marca 2010

Krokusy





Co roku umykał mi czas kwitnięcia krokusów. W końcu dopadłam...

niedziela, 28 marca 2010

Smaczna...c.d.



Ostatnio przepraszam się z kuchnią. Może to nie jest jakiś wielki zwrot "ku słońcu" ale zaczęłam zwracać uwagę na to, czego dostarczam organizmowi. To zmusza do większego wysiłku. Przepis gdzieś podpatrzyłam: owoce- do wyboru (ale gruszka koniecznie!), jogurt naturalny, ciut konfitury z posypką musli owocowego. Pyszne i zdrowe. Polecam zamiast deserów ze śmietaną;-)

poniedziałek, 22 marca 2010

Po przerwie...smaczna wiosna

Zima trwa za długo. Wiosenny czas wręcz celebrujemy. Każdy ma swe sposoby. Urzekają wiosenne kształty, kolory,zapachy, nie tylko we florystyce...